wtorek, 28 czerwca 2011

Ogródek kaktusowy na świeżym powietrzu w naszym klimacie

Ostatnio byłem u znajomego na grillu. Moją uwagę zwrócił wspaniały skalniak u sąsiada mojego przyjaciela. Kiedy jednak przyjrzałem mu się bliżej stwierdziłem, że nie jest to skalniak tylko ogródek w którym rosną jego domowe kaktusy i sukulenty.
O dziwo rośliny wyglądały bardzo ładnie, mimo, że polski klimat nie sprzyja tego typu uprawom.

W jaki sposób udaje się utrzymać taki ogród ?

Sprawa jest prosta - jedyny sposób na to, by ogród przetrwał jest przeniesienie wszystkich roślin do domu, gdy zbliżają się chłodne dni.

Oczywiście sąsiad kolegi, nie wysadza roślin bezpośrednio do gleby ani do pojemników umocowanych w ziemi. Ma na to inny sposób. Wkłada doniczki z kaktusami i sukulentami do nieregularnych w kształcie pojemników z betonu. Następnie obsypuje je ziemią a na wierzch sypie żwirek, tak, aby wywołać wrażenie że rośliny wyrastają bezpośrednio z ziemi.

Ważne jest, że do każdego pojemnika jest podłączony system nawadniający w postaci plastykowych rurek połączonych trójnikami.
Trzeba przyznać, że pracy przy ogródku, a zwłaszcza przy jego rozbieraniu i układaniu jest sporo. Za to efekt końcowy wspaniały.

Teraz terminarz.
 Kaktusy są najpierw hartowane. Na początku maja są wynoszone na powietrze w dzień a w nocy chowane do pomieszczenia. Rośliny wysadza się do ziemi na dworze około 10-15 maja.
 Rośliny wracają pod dach, gdy w nocy zaczyna robić się chłodniej, zwykle około 10-15 września.


Jeśli ktoś ma dużo czasu i zechce się pobawić przy konstrukcji swojego ogródka na świeżym powietrzu - zachęcam. Taki ogródek wygląda wspaniale i będzie powodem do zazdrości Waszych sąsiadów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz