sobota, 15 lutego 2014

Zamiokulkas - raz jeszcze (kobiecy punkt widzenia)

Zamiokulkas (source:Wikimedia)
Mimo, że Zamiokulkas (Zamioculcas zamiifolia) pojawił się niedawno w naszych kwiaciarniach - stał się rośliną bardzo popularną.
Zawdzięcza to ogromnej odporności na niekorzystne warunki uprawy i znakomicie zaadaptuje się w naszych przesuszonych i przegrzanych mieszkaniach.

Stanowisko
Bardziej zaszkodzi mu ostre słońce niż prawie całkowity jego brak. W moim biurze stoi ponad 3 metry od okna i z rzadka docierają do niego promienie słońca, a mimo to rośnie bardzo dobrze.
Z kolei w domu umieszczony na parapecie wschodniego okna rośnie trochę gorzej, a przy ostrym słońcu trzeba go ocieniać, inaczej wystąpią brązowe plamy.
Uwaga - roślina nie lubi stać w przeciągu!

Uprawa
Może się zdziwicie, ale Zamiokulkas to sukulent. Wystarczy przyjrzeć się zgrubiałym ogonkom liściowym i wystającej spod ziemi bulwie gdzie roślina magazynuje wodę.
Dlatego jak każdy sukulent wymaga bardzo oszczędnego podlewania, najlepiej wodą o temperaturze pokojowej i trochę odstałą.
Do uprawy w doniczce najlepsze będzie dobrze przepuszczalne podłoże, z dodatkiem drobnego żwirku. Osobiście nie radzę stosowanie ziemi torfowej, mimo, że niektórzy ją do uprawy tego kwiatka polecają.

Warto kupić do naszego mieszkania zamiokulkasa, bo jeśli tylko poświęcimy mu trochę uwagi odwdzięczy się dobrym wzrostem i pięknym wyglądem.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz